Lubuski Związek Koszykówki Lubuski Związek Koszykówki

Wszystkie rozgrywki

Proszę czekać...

news

Orlen Zastal Zielona Góra drugi w Pucharze Polski!

 W dniach 19-22.02.2026 r. w Sosnowcu odbył się turniej PLK o Puchar Polski. Orlen Zastal Zielona Góra dotarł do meczu finałowego! Tam spotkał się z drużyną Energa Trefl Sopot, z którą przegrał 91:67. Dla wielu obserwatorów i zielonogórskich kibiców Zastal był pozytywnym czarnym koniem imprezy. Po 5 latach powrócił do tego turnieju i pomimo niepełnego składu potrafił grać tak, że ręce same składały się do oklasków. Dziękujemy za taką postawę! Dla nas też wygraliście ten Puchar.

 Nim przejdziemy do opisów trzech spotkań, które Zastalowcy rozegrali w Sosnowcu trzeba zauważyć, że nasz zespół wystąpił bez kontuzjowanych Jakuba Szumerta oraz Filipa Matczaka. W czasie pierwszego meczu poważnej kontuzji ręki doznał Sagabe Konate. To osłabienie „wyszło” najmocniej w czasie ostatniego finałowego meczu, w którym Sopocianie zdecydowanie lepiej wyglądali pod względem fizyczności. Warto również napisać, że świetnie zaprezentowali się zielonogórscy kibice, którzy dość licznie stawiali się na meczach w sosnowieckiej Arenie. Bardzo dobra robota wykonany przez wszystkich, którym leży na sercu dobro zielonogórskiej koszykówki. Warto również zaznaczyć, że Phil Fane wygrał konkursów wsadów, a Marcin Woroniecki był drugi w konkursie rzutów za 3 punkty.

Opisy rozegranych spotkań za stroną plk.pl
W drugim dniu turnieju – w piątek 20.02.2026 r. - Orlen Zastal Zielona Góra wygrał z Kingiem Szczecin 94:88 i został ostatnim półfinalistą Pekao S.A. Pucharu Polski.
Bardzo dobrze to spotkanie rozpoczęli Szczecinianie, którzy po trafieniu Noaha Freidela prowadzili 7:2. Dość szybko sytuację zmieniał jednak Patrick Cartier. Spotkanie było ciągle bardzo zacięte. Ostatecznie kolejne zagrania Chavaughna Lewisa oraz Marcina Woronieckiego sprawiły, że po 10 minutach było 17:19. W drugiej kwarcie głównie dzięki Mateuszowi Kostrzewskiemu King wracał na prowadzenie. Nieźle z drugiej strony radził sobie jednak Sagaba Konate, a po niespodziewanej trójce Krzysztofa Sulimy był remis! Ostatecznie dzięki rzutom wolnym Patricka Cartiera pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 40:41.
Po przerwie Orlen Zastal dość szybko uciekał nawet na osiem punktów dzięki kolejnym zagraniom Andrzeja Mazurczaka. Anthony Roberts oraz Noah Freidel szybko niwelowali to swoimi rzutami z dystansu. Chavaughn Lewis oraz Jayvon Maughmer nie chcieli jednak pozwolić na zbyt wiele. Freidel ciągle starał się być aktywny - po jego trójce zespół trenera Macieja Majcherka wychodził na prowadzenie. Dzięki Jeremy’emu Roachowi po 30 minutach było 68:66. W czwartej kwarcie trójki Tomasza Gielo sprawiały, że ekipa ze Szczecina potrafiła uciekać na pięć punktów. Dość szybko do remisu doprowadził jednak Maughmer. Później świetny był ponownie Lewis. Po jego akcji zespół trenera Arkadiusza Miłoszewskiego był lepszy o sześć punktów. Końcówka była emocjonująca! Na około 30 sekund przed końcem po zagraniu Mazurczaka Zielonogórzanie mieli cztery punkty przewagi. To był kluczowy moment! Ostatecznie Orlen Zastal zwyciężył 94:88.
Chavaughn Lewis był najlepszym zawodnikiem Orlen Zastalu - zdobył 25 punktów, 5 zbiórek i 3 asysty. Noah Freidel zanotował dla Kinga 17 punktów i 2 asysty.

W sobotę 21.02 Orlen Zastal zagrał z WKS Śląskiem Wrocław.
Kolejny świetny mecz Orlen Zastalu! Tym razem Zielonogórzanie pokonali WKS Śląsk Wrocław 86:79. W niedzielę zagrają w finale Pekao S.A. Pucharu Polski z Energa Treflem Sopot.
Od początku Noah Kirkwood i Issuf Sanon starali się narzucić tempo gry. Po trójce Jakuba Nizioła Wrocławianie mieli więc pięć punktów przewagi. Orlen Zastal zareagował na to serią 0:8 i dzięki kolejnym rzutom Chavaughna Lewisa oraz Marcina Woronieckiego wychodził na prowadzenie. Uczestnik Aerowatch Konkursu Rzutów za 3 Punkty trafił jeszcze raz z dystansu, a po 10 minutach było 17:23. Zaraz na początku drugiej kwarty po rzucie Jayvona Maughmera różnica wzrosła nawet do 10 punktów. Odpowiedzi Sanona i Nizioła na tym etapie nie były w stanie odmienić losów rywalizacji. Po późniejszych rzutach wolnych Patricka Cartiera różnica wzrosła do 15 punktów. Kirkwood z Niziołem zmniejszali jeszcze straty, ale pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 32:41.
Po przerwie za odrabianie strat ponownie wzięli się Issuf Sanon oraz Noah Kirkwood. Po trafieniu Kanadyjczyka zespół trenera Ainarsa Bagatskisa przegrywał już tylko dwoma punktami. Szybko odpowiadali na to Conley Garrison i Andrzej Mazurczak. Po 30 minutach i kolejnym rzucie Kirkwooda było jednak tylko 55:58. Czwartą kwartę ekipa trenera Arkadiusza Miłoszewskiego rozpoczęła od ośmiu punktów z rzędu i po zagraniu 2+1 Chavaughna Lewisa miała już 11 punktów przewagi. Kirkwood oraz Nizioł nie dawali za wygraną, ale to Zielonogórzanie mieli inicjatywę ofensywną po swojej stronie. Ostatecznie Orlen Zastal wygrał 86:79!
Najlepszym zawodnikiem Zielonogórzan był Chavaughn Lewis z 22 punktami, 6 zbiórkami i 3 asystami. Noah Kirkwood zdobył dla Wrocławian 27 punktów i 6 zbiórek.

Mecz finałowy o Puchar Polski 2026 (niedziela, 22.02): Energa Trefl pokonał w Arenie Sosnowiec Orlen Zastal Zielona Góra 91:67 i dzięki temu sięgnął po Pekao S.A. Puchar Polski!
Trochę lepiej w spotkanie weszli Sopocianie, którzy po trafieniach Kaspra Suurorga i Paula Scruggsa mieli pięć punktów przewagi. Jayvon Maughmer sprawiał jednak, że rywale ciągle byli niezwykle blisko. Ponownie ważnym zawodnikiem był Mindaugas Kacinas, a Orlen Zastal nie mógł do końca rozkręcić się w ataku. Po 10 minutach było 21:16. Drugą kwartę Zielonogórzanie rozpoczęli od małej serii 0:6 i dzięki zagraniu Krzysztofa Sulimy wychodzili na prowadzenie. Energa Trefl sam szybko odpowiedział sześcioma punktami z rzędu, a bardzo dobrze radził sobie Szymon Zapała. Do ataku włączył się też Mikołaj Witliński - z kolei dzięki trójce Mindaugasa Kacinasa różnica wzrosła do 10 punktów. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 46:37.
Po przerwie drużyna trenera Mikko Larkasa utrzymywała przewagę. Bardzo dobrze radził sobie Kasper Suurorg, a po trójce Paula Scruggsa różnica wzrosła nawet do 14 punktów. Conley Garrison oraz Andrzej Mazurczak pojedynczymi akcjami nie byli w stanie realnie odrobić tych strat. Po 30 minutach było 62:49. Kolejna część meczu niewiele zmieniała. Do ataku włączył się Kenny Goins, a ciągle świetny był Kacinas. Zielonogórzanie odpowiadali trójkami Jayvona Maughmera, ale to ciągle nie wystarczało. Ostatecznie Energa Trefl wygrał 91:67 i sięgnął po Pekao S.A. Puchar Polski!

Ogłoszenia

Zobacz wszystkie ogłoszenia >
Facebook Polub nas na
Facebooku
Twitter Śledź nas na
Twitterze
Newsletter Zapisz się na newsletter

Mówią o koszykówce

Gazeta Lubuska Gazeta Wyborcza Sportowa Zielona Góra Radio Zachód Radio Zielona Góra Radio Gorzów TVP Gorzów Wielkopolski Teletop Zastal Lubuskie Centrum Informacyjne Nasza Lubuska